00:00
Ja sama jestem najgorsza dla siebie.
00:01
Kobiety mają przekonanie, że są wadliwe i zepsute i musimy się cały czas naprawiać, cały czas się musimy udoskonalać, cały czas mamy syndrom oszustki. Idę na tą randkę i już jestem cała w okopach. Nie chcemy być same, więc godzimy się na związki, w których właśnie nie możemy wzrastać albo właśnie jesteśmy przyciskane do dołu.
00:21
My jesteśmy wychowywane do tego, żeby być użyteczną, pożyteczną, przydatną, dawać przyjemność, dbać o relacje. Człowiek nie może być samotny, jak jest ze sobą. Jest tam i mrok, jest tam i ból, i smutek, i łzy potrzebne do życia. Co byś zrobiła, gdybyś się nie wstydziła?
00:50
Pytacie o moje nowe okulary? Otóż kupione w Kodano, w salonie optycznym, gdzie możecie wybrać sobie oprawki, o jakich marzycie, w bardzo dobrej cenie, a przy okazji możecie wykonać profesjonalne badanie wzroku. Aktualne promocje są na kodano.pl, a link znajdziecie w opisie odcinka. Lato to dla mnie intensywny czas, niestety, dlatego korzystam z diety pudełkowej. Nice to fit, jest to też partner tego odcinka. To dieta, która dostarcza mi zbilansowane posiłki od sprawdzonych, lokalnych dostawców, co jest dla mnie ważne.
01:22
A z kodem GOSIAOME macie 20% zniżki. A jeśli myślicie o urlopie, zajrzyjcie koniecznie do serwisu wakacje.pl. To miejsce, w którym znajdziecie naprawdę bardzo dużo ofert do najpopularniejszych kierunków na świecie. No i oczywiście wyjazdy last minute. Partnerem dzisiejszego odcinka jest również Numa, oliwa wysokopolifenolowa, którą bardzo, bardzo polecam.
01:43
A z kodem OME macie 20 zł zniżki na oliwę i darmową dostawę szczegóły znajdziecie w opisie.
01:48
To miała być rozmowa o Sex Care, o książce, którą Agata Lewę napisała z Kasią Kucewicz. Ale jak się spotkają dziewczyny, mądre, fajne, no to rozmowa dotyczyła bardzo wielu rzeczy. Nie tylko kobiet, ale też mężczyzn, naszych kryzysów, tego jakie są Polki na arenie międzynarodowej, czy mamy wysoką czy niską samodzielność. ocenę, ale także czym jest King, czym jest BDSM i dlaczego seksuologia, w ogóle seks jest tak fascynujący.
02:19
Zapraszam was, mam nadzieję, do tej fascynującej rozmowy. Agata Lewe-Curilla, seksuolożka. Cześć, dzień dobry. Dzień dobry, cześć. Bardzo się cieszę, że nam się udało spotkać, bo jakoś nasze ścieżki się jakoś tak, prawda, krzyżowały, krzyżowały, ale nigdy nie doszło chyba do spotkania.
02:36
Chyba nigdy nie miałyśmy wspólnej rozmowy. Chyba miałyśmy. Miałyśmy, ale... Nie pamiętam przy okazji jakiejś telewizji czy coś takiego.
02:42
Tak, takiej krótszej. A ja się cieszę też dlatego, że oprócz tego, że bardzo cenię twoją twórczość życiową, to też cenię twoją książkę, którą napisałaś z Kasią Kucewicz. Tutaj do państwa wiadomości. Sex Care. Droga do kobiecej przyjemności. Nie powiem, jak spędziłam ostatni, wczorajszy wieczór, ale rzeczywiście powiem szczerze. Spędziłam go sama ze sobą.
03:08
I tak sobie pomyślałam, że to jest taka książka w ogóle dla wszystkich kobiet i dla tych młodych, które trochę chcą jakby popatrzeć na siebie z różnych stron, oswoić, pozbyć się wstydu, dowiedzieć różnych ciekawych rzeczy, dać sobie przyjemność po prostu, dowiedzieć się, jak dawać sobie przyjemność. Ale też dla wszystkich innych, bo było wiele rzeczy, o których nie wiedziałam, mimo tego, że ja mi się wydaje akurat, że ja kiedyś tam czyniłam edukację seksualną z Michałem Poznałem, więc sporo, żeśmy tutaj tras przejechali wspólnie.
03:42
Ale to jest naprawdę taki przewodnik po kobiecej przyjemności, tak bym powiedziała. Bardzo fajna lektura, bardzo piękna, bardzo w ogóle bogata w treść. Bardzo dużo interesujących rzeczy, także gratuluję w ogóle książkę. Dziękuję.
03:57
Wiesz co, no bo jeden z takich przyświecających nam celów to było właśnie stworzenie czegoś, Co by nas same zainteresowało jako autorki i jako czytelniczki, to znaczy ja i Kasia bardzo dużo czytamy w obszarze seksualności, w obszarze kobiecych tożsamości i jesteśmy po prostu wymagające bardzo, bo ja czasami sięgam po książki o seksie i sobie myślę, już to słyszałam, już to widziałam, ile razy możemy powtarzać.
04:26
Za każdym razem doświadczam jakiegoś takiego przerażenia, że skoro musimy cały czas powtarzać te same treści, to znaczy, że kobiety w dalszym ciągu tych podstaw po prostu nie wiedzą. Nie mamy tej edukacji seksualnej, nie mamy wiedzy na temat naszej anatomii, a do tego dochodzą nowe dyskursy. Akurat bardzo dużo funkcjonuje w takich bańkach międzynarodowych, też konferencjach.
04:50
Światowa Organizacja Zdrowia Seksualnego, deklaracje dotyczące sprawiedliwości seksualnej, prawa człowieka. Rozmawiamy z ludźmi z całego świata, jak geograficznie mapujemy potrzeby, które respondentki czy respondenci naszych działań jak możemy pomagać, szerzyć właśnie taką wiedzę dotyczącą lepszego funkcjonowania i też oczywiście jest w tym duży element antyprzemocowy.
05:20
I się okazuje, że w dalszym ciągu Polska jest jakby, muszę powiedzieć z dumą, że jesteśmy już w dobrym miejscu, lepszym niż byliśmy.
05:32
Ale w dalszym ciągu jest bardzo dużo rzeczy, których mam wrażenie, że nie wiem, czy to jest kwestia właśnie tego, że dużo publikacji pojawia się w języku angielskim i że w dalszym ciągu nie czytamy. Poza tym mamy w Polsce taką dosyć mocno utwierdzoną... polską szkołę seksuologiczną i tutaj też bardzo dużo się dzieje na naszym podwórku, więc często też nie przenikają do nas trendy z zagranicy. I myślę o tym, co bardzo było dla nas ważne pisząc Sex Care, czyli właśnie mówić o zgodzie i takim modelu świadomych zgody, który polega na tym, że Że to nie jest tylko, że ja powiem entuzjastyczne tak albo dam znać, że nie.
06:12
Jest bardzo dużo tutaj takich przestrzeni w zgodzie, które nie są dla nas oczywiste.
06:19
Ja do tej zgody wrócę, ale zatrzymałam się przy dwóch miejscach, jak mówiłaś, bo skorzystam z tego, że jednak jesteś w tych międzynarodowych środowiskach naukowych. Powiedziałaś coś takiego, że Polska jest w lepszym miejscu. Co to znaczy w ogóle dla nas? Co wy badacie? Co jest dobrego teraz?
06:39
Ja bardzo mocno też poczyniam swoje badania poprzez pryzmat jakiejś takiej autoetnografii. Współpracuję z ludźmi z Londynu. Tam jestem w kadrze i uczę w ramach szkoły Pink Therapy. Więc porównywanie się jako Polka do tych brytyjskich standardów, czy amerykańskich wcześniej, powodowało zawsze jakiś taki rodzaj zawstydzenia, że ja nie wiem, że powinnam to wiedzieć. że język angielski nie jest moim pierwszym językiem, więc jeżeli ja to nawet przetłumaczę na polski, to czy ktoś inny już to tłumaczył i w jakim kontekście używamy słów, które też bardzo szybko się zmieniają.
07:16
Na przykład w takim obszarze, jakim jest praca z różnorodnościami genderowymi, seksualnymi i relacyjnymi. Tutaj się tak dużo dzieje, że już coś, co było przed chwilą już politycznie poprawne, już znowu nie jest. Ale aktualnie mieszkam w Turcji, więc jestem w takim kraju, w którym jakby jest inna religia i trochę inny rodzaj patriarchatu. I zderzanie tych podobieństw i różnic jest dla mnie fascynującym procesem, bo się okazuje, że bardzo jest dużo podobieństw, prawdę mówiąc.
07:47
Kobiet...
07:48
kobiet, mężczyzn w kwestiach właśnie tego, o czym piszemy, Madonna, Ladacznica, podwójnych standardów, tego, że ta religia jest inna, to w dalszym ciągu ta religia powoduje jakiś poziom hipokryzji. Jestem jakaś na zewnątrz albo jakiś do świata, muszę się w jakiś sposób pokazywać. My to nazywamy też performowaniem jakiejś swojej roli społecznej. a jest całe podziemie, kiedy jestem zupełnie innym człowiekiem czy inną osobą. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni, jeżeli chodzi właśnie o to, co jest w wymiarze społecznym i prywatnym.
08:21
No jednak my mamy dużo więcej wolności niż kobiety w Turcji.
08:24
I tutaj się okazuje, że mamy dużo więcej wolności, że moje koleżanki... I się przekłada na seks? Ja myślę, że bardzo się przekłada na seks.
08:31
W porównaniu na przykład z kobietami z Turcji.
08:34
Ja myślę, że kobiety w Turcji też bardzo pragną mieć dostęp do i takiej wolności, i autonomii, ale myślę, że tutaj jest właśnie... Chciałam te zderzenia, czy te przecięcia pokazać, że się okazuje, że jak porównamy Polki do Turczynek, to myślę, że jesteśmy bardzo świadome, mądry. Oczywiście Turczynki są mądre, ale mamy dostęp do tej wiedzy takiej i mądrości, która... która już jest nastawiona na właśnie samostanowienie, że to nie jest właśnie tak jak w tych modelach patriarchalnych, że podlegamy jakiemuś systemowi, gdzie jednak jest, no te dynamiki władzy są dosyć bardziej widoczne i też pokazują, że jak trudno się przebić, jeżeli właśnie że jesteś non-konformistką, wybierasz życie jako singielka albo samotna mama albo to wszystko, co nie jest jakby w kontekście takiej heteronormatywnej perspektywy, to to już jest akt rewolucji.
09:34
Myślę, że tutaj u nas w Polsce też się to dzieje, że wiele kobiet... kiedy musi podejmować różne decyzje właśnie o zostaniu mamą, czy zostaniu żoną, czy zostaniu kochanką, że dla kobiet bardziej myślę niż dla mężczyzn. Mężczyźni mają inne kawałki do przemyśliwania, ale dla nas jest to taki element też wzrastania w tej płci i w tej kulturze, że tematy Potrzebujemy się nad pewnymi tematami zastanowić, bo decyzje, które podejmiemy, chociażby właśnie naszej reprodukcji, zadecydują o całej reszcie naszego życia.
10:08
I to są bardzo ważne rzeczy, które wpływają potem na naszą sytuację ekonomiczną, nasze zdrowie psychiczne, nasze zdrowie, taki ogólnopojęty dobrostan w funkcjonowaniu w tym świecie.
10:24
bo też dużą część naszej książki czy naszych przemyśleń właśnie zajmuje stres i to co jakby współcześnie mamy bardzo duży dostęp do różnych informacji właśnie takich trendów społecznych, globalnych dotyczących właśnie chociażby epidemii mraku seksu, że ludzie przychodzą do naszych gabinetów do mnie i do Kasi w kontekście braku seksu czy braku pożądania. Wiele ludzi, mimo że słyszy, że to jest taki powszechny problem, to jednak kiedy dotknie kogoś z nas samych, to się zastanawiamy, jak to jest w ogóle możliwe.
10:58
Są osoby, które nigdy nie priorytetyzowały seksu i seks nie był jakoś wysoko w ich hierarchiach, ale bardzo dużo osób, które lubi seks i miało zawsze dobry seks, nagle się od niego odcina i przestaje go czuć i się zastanawia, jak to jest w ogóle możliwe, co się ze mną dzieje.
11:15
Jak to jest możliwe?
11:16
W życiu bym nie pomyślała, że to może mi się przytrafić, nie?
11:19
I myślę, że... To jest związane ze stresem, który przeżywamy?
11:23
No między innymi... Tak, i ten stres to jest... Bo są kwestie takie namacalne w życiu prywatnym, ale też na pewno żyjemy po raz pierwszy w sytuacji, gdzie tak bardzo...
11:36
Mamy duży dostęp do nieprzefiltrowanych informacji dotyczących sytuacji takich światowych. Oglądamy przemoc na co dzień. Na pewno to na nas wpływa. I to, czy właśnie co nam algorytmy podsuwają, co się zaczyna nam pokazywać jakby cały czas w naszych feedach, czy na naszych social mediach, myślę, że większość z nas Niedocenia, albo ja to też wiem, a też to robię, to znaczy, żeby nie scrollować przed snem, żeby wyłączyć ekran.
12:11
Wiem to i co z tego, że to wiem, skoro i tak przed snem jeszcze mi coś tam bipnie i sobie muszę sprawdzić, co to za powiadomienie.
12:18
Otożsamiasz to źródło stresu z, rozumiem, z całą sytuacją międzynarodową, z nieprzewidywalnością, w której jesteśmy, no wojny, kontynu. Wiele różnych kryzysów, które się dzieją i rozumiem z takim przebodźcowaniem na co dzień, czyli właśnie to, że sobie fundujemy te scrollowanie i tak dalej, to przekłada się na seks czy coś jeszcze, że człowiek po prostu żyje szybko, za szybko. Bo wiesz, z drugiej strony myślę sobie, jak patrzę na... Bo nasze obszary się często spotykają, prawda?
12:48
To jest część dobrostanu, który mnie też się zajmuje. I bardzo dużo widzę, bardzo duży rozwój widzę kobiet. Niezwykły rozwój. Tak jak mówisz, że czytasz różne książki, to tych książek z psychologii jest milion i one są o tym samym. I to się dalej czyta, rozumiesz? Ja też się zastanawiam, kto to czyta, ale ludzie czytają. I jakby my tej wiedzy dostarczamy dużo więcej. Wiesz, jakby nasz obszar jest po prostu już, wiesz, obfity bardzo. Ludzie mogą sobie z tego, z tego, z tego, mają trochę większą otwartość oczywiście, mniej tabu skorzystania.
13:24
A ten seks jest niewspółmiernie mały. Jakby tak jest obostrzony. lękiem, wstydem, stereotypami, stresem mówisz też, że rzeczywiście, nawet jak myślę sobie o naszych rozmowach, ja z kobietami dużo i w kręgach, jestem otoczona kobietami, to ten seks nie zajmuje takiego dużego miejsca. Wydaje mi się, że to jest niewspółmierne do tego, jak jest ważne.
13:52
Ciekawi mnie to, wiesz, bo tak mówisz właśnie o tym, znaczy to jest właśnie kwestia tego, że my trochę zwijamy te potrzeby i że coraz mniej jakby rzeczywiście jesteśmy aktywni seksualnie. Też myślę o sobie, że to jest prawda to, co mówisz, że w pewnym momencie z różnych przyczyn po prostu to przestaje być ważne, szczególnie jak jesteś sama i się w ogóle odcinasz od tych potrzeb.
14:17
Ale czy rzeczywiście jest tak, że dużo ludzi w Polsce zaczyna ten seks wyłączać ze swojego życia?
14:26
Ja myślę, że w ogóle temat właśnie chcenia, chcenia, zaraz się do tego odwołam, seksu, to w ogóle można by całą książkę osobno w ogóle napisać. Ale jako, że wiele moich koleżanek też dostrzegło, jak bardzo to jest powszechne, jak bardzo potrzebujemy wiedzy, żeby lepiej zrozumieć, co się z nami dzieje, te książki dotyczące pożądania powstają. I tutaj mamy chociażby Cindy Darnell, Sex when you don't feel like it.
14:58
Więc tych teorii jest kilka właśnie.
15:03
I chcę to też trochę zniuansować, bo sobie myślę, że dla mnie w ogóle to, że jestem seksuolożką i się zajmuję zawodowo seksem, wynika właśnie z tego poczucia, jak bardzo to jest ważne i jak bardzo chciałam całe życie, żeby dla innych też to trochę było ważne, żeby mieć z kim rozmawiać, żeby być w tych kręgach i żeby traktować seks jako bardzo poważny temat i w ogóle bardzo multidyscyplinarny i bardzo, że jak ktoś mi mówi, że to jest tylko seks, to się mogłabym obrazić, bo to jest aż seks. Ale też rozumiem, im dłużej siedzę w seksualności, tym bardziej rozumiem, że poza seksem są inne obszary życia.
15:37
I tak staram się w tym... Oczywiście, to jest jakby oczywiste, że nie tylko samym seksem człowiek żyje.
15:46
Dlaczego to jest dla ciebie takie ważne? To ja bym chciała posłuchać tego, że dlaczego dla ciebie ten obszar jest właśnie tak ważny, że chcesz o tym rozmawiać i chcesz się tym zajmować w życiu. Bo to jest ciekawe, wiesz, ja się chcę zajmować jakby psychiką, bo mnie to fascynuje. Uważam, że po prostu można tyle zmienić wspaniale i można lepiej żyć. Ale psychika to jest codzienność, to jest wszystko, nie? A seks?
16:08
Ja myślę, że ja byłam bardzo ciekawską nastolatką i chciałam z innymi ludźmi na ten temat rozmawiać i się pytać, czy ty też tak masz, jak ty masz.
16:19
I jakoś wydawało, i bardzo szybko jakby dostałam taki... Trochę mnie tak właśnie ocuciła rzeczywistość, że po pierwsze właśnie, że to nie jest normalne, że tak mnie to ciekawi i że społeczeństwo się zajęło tym, żeby mnie skorygować dosyć szybko. Czy slut-shaming, którego doświadczyłam.
16:38
Co to jest?
16:40
zawstydzanie kogoś właśnie, że się jest, nie wiem, grozi jakimś puszczalstwem albo, że właśnie... Rozwiązłością. Rozwiązłością. No i to myślę, że współczesne jakieś takie autorki i artystki też piszą właśnie o tym, jak blisko jest właśnie praca z seksualnością, czy w ogóle z takim healingiem, leczeniem właśnie do takiego, że to jest współczesny rodzaj wiedźmowania, nie? Że właśnie to są kobiety... feministka, nie? Archetyp, czy symbol feministek, czyli kobiet, które właśnie, w ogóle to może jest jakaś dygresja, ale bardzo miałam taką fantazję, żeby ta książka, ten tytuł drugi, to jest droga do kobiecej przyjemności, żeby był dla kobiet, sex care dla kobiet, które myślą za dużo.
17:25
Bo się bardzo z takimi kobietami identyfikuję i to też jest przytek, nie? Ty myślisz za dużo. Jak ty będziesz tyle myśleć, to co wykombinujesz, nie? Że tutaj
17:35
Które myślisz, to mniej czujesz.
17:38
Czasem zastępujemy czucie myśleniem. Może tak być, ale myślę, że...
17:41
Mi się wydaje, że myślenie przeszkadza w seksie.
17:44
A ja nie. Nie, nie, nie. Wiem, o czym mówisz, ale wydaje mi się, że wiele z nas się czuje bezpiecznie, jak wiemy, co nas czeka i to trzeba, wiesz, to myślenie też jako forma fantazji, wyobrażania sobie, zastanawiania się nad tym, czy by mi się to podobało i potem sprawdzenie tego, czyli ucieleśnienie tego myślenia. Tutaj to jest ten produkt, który jest ważny. Ale pozwól, że wrócę do tego pożądania, no bo właśnie Cindy Darnell i kilka innych takich badaczek, które bardzo sobie cenię, to też są dojrzałe kobiety, naprawdę są na tej planecie naprawdę dużo i tą seksuologię studiują od praktycznie prawie, że jej początku.
18:22
Przesadzam trochę, ale seksuologia też jest dosyć młodą dziedziną, więc można ją w miarę ogarnąć jeszcze w ramach czasowych. W każdym razie Cindy Darnell mówi, pyta się, czy masz seks wart chcenia?
18:35
O, co to za pytanie w ogóle, czy masz seks wart chcenia?
18:40
Co to znaczy? To znaczy to, że wiele z nas seks uprawia, ale się nad nim nie zastanawia. Nie chodzi też, żeby go jakoś planować, albo jakoś bardzo się w nim rozkładać go na kawałki pierwsze, ale żeby rzeczywiście być blisko swojej przyjemności, żeby nie performować jakiegoś aktu seksualnego, tylko rzeczywiście podążać za tym, co mi się podoba, co mnie kręci, żeby być w sobie, I myślę, że to już jest bardzo wymagające, bo wiele kobiet, z którymi pracuję, ale też mężczyzn, mówi, że ja mogę te wszystkie rzeczy chcieć i lubić, i ponazywać, i nawet wynegocjować, ale ja nie mam z kim tych rzeczy robić.
19:19
Mogę oczywiście samostanowiący autoerotyzm, czy seks z samą osobą jest super, ale też jest coś innego w seksie z osobą inną, z człowiekiem.
19:29
Nie mam z kim robić, bo nie mam partnera, bo nie ma partnerów na rynku, czy partnerzy są beznadziejni?
19:33
Bo często partnerzy czy partnerki mogą być, czasami są beznadziejni oczywiście, ale często są gdzieś indziej, w sensie mają inny tak zwany pacing, czyli ja bym na przykład, nie wiem, mam za tydzień urodziny, nagle budzę się rano i mówię... Co, jest tyle rzeczy, które chciałam zrobić. Miałam inne rzeczy się działy, a teraz chciałabym, żeby teraz to się wydarzyło dla mnie, bo mogę i tego pragnę.
20:02
A propos seksu.
20:03
No a propos seksu. No i idę do osoby, z którą żyję i mówię, chodź, spróbujmy. A ta osoba też żyje w tym świecie, też jest zestresowana. I mówię, Boże, ta teraz będzie.
20:15
Chwaleć.
20:16
Ja teraz muszę. I to dotyczy zarówno w związkach heteroseksualnych.
20:20
Mi się zdarzyło kiedyś powiedzieć brzydkie słowo i pamiętam, że mężczyzna po prostu się zatrzymał. I potem mieliśmy rozmowę na ten temat, że nie mówimy brzydkich słów. W trakcie seksu. I ja byłam bardzo młodą dziewczyną wtedy. I to mogło, myślę, zrobić mi krzywdę w ogóle nawet, wiesz, posadzić mnie właśnie, że jestem jakąś...
20:45
Ale wiesz, że to my, to robienie my, ostatnio gdzieś to przeczytałam a propos przemocowych związków i właśnie już sposób manipulacji, nie? My to jemy, my to robimy. Ale kto dyktuje to, co robimy? Właśnie.
20:59
Tak, to jest raz, to co mówisz, że nie ma z kim czasem. Nawet też dziewczyny, jak gadam z nimi o różnych marzeniach, fantazjach, to też ostatnio takie robiłyśmy ćwiczenie, co byś zrobiła, gdybyś się nie wstydziła. I to było wspaniałe, takie proste pytanie i dziewczyna jedna napisała, powiedziałabym mojemu mężowi o tym, że nie jest mi dobrze z nim w łóżku i o czym pragnę. A ja zapytałam, a ile lat jesteś razem z nim? 20. Czyli 20 lat nie było mi dobrze w łóżku, wiesz, poczułam jakąś taki w ogóle, wiesz, aż ból z tego powodu i tak pomyślałam sobie, że to jest bardzo wiele kobiet tego doświadcza, ale...
21:38
Chcę ci tylko powiedzieć jedną rzecz, że oprócz tego, że nie mamy z kim, to myślę, że my, że wiele kobiet nie dochodzi do tego miejsca, że nie ma z kim. Ona po prostu są w miejscu, w którym jakby nie dają sobie w ogóle szansy rozpoznać, co jest ich potrzebą, co jest ich fantazją, czego ona by chciała, co mi sprawia przyjemność. One nie wchodzą z takim, wiesz, taką świadomością i jakby na to nie ma odpowiedzi, bo mężczyzna ma inne, wiesz, tylko, że one, ja myślę, że Pierwsza bariera to jest w kobiecie w ogóle, w nas.
22:10
Ale że my w ogóle nie doceniamy, co to nam robi na skalę właśnie kilkunastu lat. Że trudno nie mieć objawów seksuologicznych, jeżeli ta część mnie jest właśnie w ogóle nieujrzana, niedosłyszana i właściwie, że ciało jest narzędziem, żeby właśnie... Można dostarczać coś komuś z zupełnym jakimś pominięciem i trochę jest, może to jakoś będzie bardzo, może zabrzmi nawet makabrycznie, ale to tak jakby, jeżeli coś przez przypadek mi się trafi, na przykład o wiele kobiet...
22:49
Nie ma poczucia, bo to też nie chodzi o kontrolę, użyję tego słowa, ale to co mam na myśli, że my czujemy, że nie mamy kontroli nad naszym orgazmem i chodzi nie o to, że go kontrolujemy, tylko to jest kompetencja. To znaczy ja się mogę nauczyć swojego ciała, mogę się nauczyć sięgać po rzeczy, które właśnie mnie do tego orgazmu jakoś doprowadzą, bo często zakładamy, że to ktoś nam ma dać ten orgazm, nie? I okej, to jakby mogę pragnąć, żeby ktoś w pewien sposób mnie dotykał i całował, lizał i tak dalej, żeby to się wydarzyło.
23:25
Ale ja jakby w sobie ustawiam też jakoś ciało myślami, mogę pewne procesy przyspieszyć, spowolnić. Jakby mam też wpływ na to, czego doświadczam w seksie. I to dla mnie dowiedzenie się tego, to było zaraz na początku moich studiów seksuologicznych, to był w ogóle rewolucja absolutna. I sobie myślałam, dlaczego mi tego nikt nie powiedział, jak jestem już tyle lat aktywna i całe życie wiele z nas myśli, że właśnie coś jest nie tak, albo że jesteśmy jakieś wadliwe, albo że właśnie jesteśmy trudne i skomplikowane i żeby ten orgazm mógł się w ogóle pojawić, to tyle czasu, że ja już sobie w ogóle nie będę nikomu głowy zawracać.
24:05
że jakby poddajemy się, że okej, to po prostu się dzisiaj nie wydarzy, nie? Nawet jeżeli jest potencjał, żeby się to wydarzyło.
24:11
Partnerem dzisiejszego odcinka jest Oliwa Numa, moja ulubiona oliwa, wysokopolifenolowa, z wczesnego ręcznego zbioru, tłoczona na zimno. Koniecznie przetestujcie ją w domu. Mam też dla was kod Ome, który daje 20 złotych zniżki na każdą butelkę i darmową dostawę. Kod i link do sklepu zostawiam w opisie. Ale my świetnie udajemy, Agata. Uda dziewczyny, udają orgazmy. Każda z nas potrafi udać orgazm. Ja ostatnio zgadzam z dziewczynami, to taki padł ten, no ale udajesz. Bo tak oczywiste jak to, że, nie wiem, lubisz kanapkę z masłem zjeść rano, czy wypić kawę.
24:45
No bo przecież od razu, aha, udajesz, też udajesz, też udajesz. Wszystkie udaję. Wszystkie udają. Ale też myślę, że to jest związane z tym, że my nie wchodzimy do seksu, że seks jest, żeby dać mi przyjemność, że jakby w ogóle inna funkcja jest trochę też seksu. Że ja idę po różne rzeczy. Ja idę, żeby on był zadowolony i się czuł męsko. Ja idę, żeby być przyjęta i żeby on mnie kochał.
25:11
Albo żeby się nie narażać. Wydaje mi się, że szczególnie jak nie jesteśmy długo z kimś, tylko po prostu idziemy z nim do łóżka po raz pierwszy i drugi i trzeci, to jest dla nas jakiś test sobie robimy na swoją atrakcyjność, na bycie przyjętą, zaakceptowaną.
25:29
żeby on był zadowolony. Ja mam wrażenie, że tam w ogóle nie ma śladu naszej przyjemności. Pewnie z czasem, jak się jest w długim związku i się czujesz już psychologicznie bezpiecznie, to te potrzeby się pojawiają. Ale ja myślę o tym ze smutkiem, bo dlaczego my wchodzimy tak w relacje? Nawet jeżeli nie masz faceta i masz różne przygodne też relacje, spoko. No to miej z tego przyjemność. No nie mamy z tego przyjemności. W ogóle nie myślimy o tej przyjemności. Przyjemność nie jest celem seksu.
26:01
No ja już tam nie jestem. Ja już jestem w tym miejscu i znam wiele kobiet, które sięgają po przyjemność.
26:10
Ale też wiem o czym mówisz doskonale w kontekście właśnie sprawdzenia się i I jednak takiej dużej presji kulturowej, żeby po pierwsze być w związku, jeszcze być w szczęśliwym związku i żeby nie być samą, samotną. Dotyczy to zarówno mężczyzn jak i kobiet, bo epidemia braku seksu, epidemia samotności. To są wszystko takie równoległe procesy, które na siebie nachodzą tak w ogóle, że z jednej strony mamy ludzi w związkach, którzy tego seksu nie uprawiają, Ale mamy absolutną, rekordową ilość osób, która w ogóle w związek nie dochodzi do tego, żeby w ogóle się ta więź nawiązała na tyle.
26:49
Na przykład chyba, że mamy takie stosunkowo nowe pojęcie jak situationship, że ludzie czasami pracują z osobami, które jakby nie są oficjalnie w związku, ale jakby mają z kim ten seks uprawiać przez lata.
27:00
Czy to jest situationship? No tak sytuacji, jeżeli chodzi o to, że...
27:07
No możemy się nad tym pozostawić. Uwielbiam takie rozwoje. Czym się różni sytuacji od przyjaciół z benefitami, ale... Nie każdy jest przyjacielem z nim. Tak, to jest pierwsza... Kto chyba był takim, że ludzie po prostu tak utknęli ze sobą w lockdownie i nagle się okazało, że bezpiecznie jest kontynuować z tą osobą niż szukać nowych. I ta sytuacja właśnie powodowała, że nagle minął miesiąc, drugi, trzeci, rok i nagle kim my jesteśmy dla siebie? Mnie z tym człowiekiem nic nie łączy.
27:38
Także śmieję się trochę, ale też dla wielu osób właśnie, bo to tak, czy można seks uprawiać bez zobowiązań, albo czy można, tego nie wiem, bo coraz częściej mówimy o tym, że każda wymiana z drugim człowiekiem, nie tylko seksualna, jakby wpływa na nasz układ nerwowy i na nasze przywiązanie. To prawda. Zgadzam się z tobą. Nawet jak mam jednorazowy, przelotny, czy jak to nazwiemy, okazjonalny, czy spontaniczny seks, to ten seks mi coś robi i dlatego warto o siebie dbać, żeby ten seks właśnie, czy człowiek, z którym ten seks uprawiamy, był dla nas jakoś kojący, dobry, karmiący, żeby to było...
28:20
żeby to miało taki kawałek dbania o siebie, że nie chodzi o to, że chociażby dbania o siebie też w kontekście infekcji przenoszonych drogą płciową. Znowu wracam do tego kawałka reprodukcyjnego, że każda osoba z cipką na jakimś etapie mierzy się z lękiem przed tym, co jeżeli ja zajdę w tą ciążę. Jeżeli nawet robię wszelkiego rodzaju zabezpieczenia, to jednak w dalszym ciągu się przytrafia. I wtedy nie mam pewności, czy będę bezpieczna, czy ta decyzja o zachowaniu, czy terminacji tego procesu.
28:55
Tu są różne rzeczy, które też na nas psychologicznie wpływają i też są stresujące.
29:00
Bardzo mi się to podoba, co powiedziałeś o tym situationship, bo jakoś tak, wiesz, pomyślałam, że warto, żeby to wybrzmiało, bo rzadko się o tym mówi, bo my... Też czasem jako singielka doświadczam różnych takich sytuacji i mam wrażenie, że też inne osoby przychodzą właśnie do tego, podchodzą, tak jak ty mówisz, bez zobowiązań, bez czucia, bez... Bardzo ładnie to powiedziałaś i bym chciała, żeby ludzie to usłyszeli, że nawet jak spotykamy kogoś raz... To po pierwsze możemy sobie dać bardzo dużo.
29:31
Może być super. Może być super. Możemy się przytulać też. Możemy dać sobie dużo czułości, szacunku.
29:37
Możemy zjeść razem posiłek i obejrzeć mecz.
29:40
Dokładnie. I że warto się zachować przyzwoicie w tej sytuacji. bo my takie właśnie jednorazowe sytuacje, czy jakby my zachowujemy się w stosunku do nich, mam wrażenie właśnie z takim lekceważeniem, z takim, no bo nie będzie ciągu dalszego, ale wiesz, ten ciąg dalszy zawsze jest, tak jak mówisz, to są ślady, które są w nas i to, że nie zadzwonisz później, nie podziękujesz, wiesz, ten jeden telefon może zmienić wszystko, że ktoś poczuje się ważny w tej danej sytuacji, co nie oznacza, że musicie się spotkać po raz kolejny.
30:11
To jest super, hiper ważne, nie?
30:13
Cała etykieta dotycząca właśnie wzajemnego szacunku i tego, że to nie jest obraźliwe, jeżeli ktoś ze mną potem nie chce być po seksie. Jakby jesteśmy tutaj dorośli i możemy mieć fajny czas razem i potrzebujemy też zrozumieć, że ktoś nie jest gotowy albo nie ma przestrzeni na związek, to nie jest o nas, to nie jest o mojej atrakcyjności, to nie jest o mojej... że jestem fajna, czy nie fajna, czy warta kochania, tylko ktoś ma jakieś swoje rzeczy i myślę sobie, dla mnie to jest taka perspektywa właśnie też o koncencie, że jeżeli ktoś mi mówi nie, to ja mówię dziękuję za to nie, bo dzięki temu dbasz o siebie i ja wtedy nie wchodzę w coś, Co w ogóle nie ma racji bytu.
30:55
Może, nie wiem, jak śmieje się, wszechświat nie chroni.
30:58
A też jest wyrazem szacunku, prawda? Że ja nie robię ściemy tutaj wokół tego, że zobaczymy tam coś, tylko mówi, nie, tak mam dzisiaj. Jestem w bólu, nie wiem, w jakiej stracie.
31:10
Ale to też wymaga tej rozmowy, no bo kolejne zjawisko takie społeczne, dosyć mocno zaznaczane w moich bańkach, to jest na przykład ghosting. Czyli, że właśnie...
31:20
Też czasami jest tak, że wszystko było super, fajnie i przyjemnie i poważne rozmowy o życiu i śmierci. Nagle ktoś kasuje nas i nie ma ciągu dalszego.
31:33
Ale też na platformach radkowych jest to absolutnie, słuchaj, powszechne, że ludzie znikają. Nawet nie musisz mieć seksu z nimi, po prostu gadasz o intymnych rzeczach. Nagle ta osoba znika. Trzeba mieć dużą odporność psychiczną i też myślę, że warto, żeby o tym wiedzieć, że jeżeli tam wchodzisz, to będziesz doświadczać takich studiów. I to nie jest o tobie. Ghosting nie jest o nas.
31:56
Bardzo tu fajnie piszecie o femcelki, singielki i Threadwives, tak? Threadwives? Tak. Kim są femcelki?
32:03
Wydaje mi się, że ja jestem femcelką.
32:06
Też przez moment się zastanawiałam, czy nie jestem femcelką, ale femcelki też mają dosyć stosunkowo wysoki poziom niechęci do facetów. Kim są femcelki?
32:21
Powstała taka, przede wszystkim zacznijmy od inceli, od tego się zaczęło, od mężczyzn w manosferze, którzy jakby, to jest jakby jedyny powód, dla którego kogoś dyskryminujemy, to jest to, że jesteś kobietą, czyli mężczyźni, tak zwani mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet. Więc femcelki są bardziej lajtową.
32:42
O, to nie, to ja...
32:43
Tak, tak się spokojnie.
32:46
No i fęcelki to są, ale zaczęło się od involuntary celibates, czyli osoby, które nie mają seksu, ale bez wyboru. To znaczy, że być może ten seks by chciała uprawiać, ale uznają się za mało atrakcyjnych albo w ogóle też myślę, że w manosferze jest jakiś taki...
33:05
duży nacisk na chociażby psychologię ewolucyjną, czyli że kobiety wybierają silnych i bogatych samców i dlatego jak nie masz kwadratowej szczęki i wypchanego portfela, to prawdopodobnie nie pójdziesz na randkę i nie porujesz za przeproszeniem, więc to jest tego typu perspektywa.
33:27
Tak myślą o sobie mężczyźni? To się przekłada na ich...
33:30
Ja myślę, że w ogóle ludzie dzisiaj... To, że to są mężczyźni, to jest trochę wypadkowa różnych procesów. Z zupełnie innej ścieżki jest Arlie Hochschild, taka padaczka Trumpa i tych ludzi, którzy głosowali z prawego, że tak powiem, kanału.
33:49
była mowa o tym, jak bardzo różne grupy społeczne marginalizowane zawalczyły o różne prawa wsparcia społecznego i ci mężczyźni, którzy dzisiaj mówią, jesteś taki uprzywilejowany patriarchat, a jak bardzo są ci mężczyźni podobno zaniedbani, to znaczy, że właśnie Muszą ciężko pracować, często nie mają edukacji i często czują się po prostu niedocenieni. To w ogóle jest duży temat, bo też słucham o takim badaniu, gdzie badaczka analizowała listy od samobójców, bo też jakby procent mężczyzn, którzy w dzisiejszych czasach popełniają samobójstwo, jest strasznie wysoki.
34:26
W ogóle mało o tym mówimy. I głównie w tych listach najczęściej pojawiającym się słowem było useless, czyli bezużyteczny, że czuję się bezużyteczny, nie? Więc myślę, że to w ogóle jest o takiej depresji społeczeństwa, że to, że ktoś nie ma seksu jest bardziej związane z tym, że właśnie ja się nie czuję wystarczająco atrakcyjny, nie czuję się wartościowy i nie czuję, że zasługuję na bycie w tej przestrzeni świata, a kobiety są dzisiaj bardziej... właśnie wyznaczają granice, sięgają po to, czego pragną, często jakby kończą różne szkoły i też są w ciągłym takim napędziem, bo też stąd jest ten, rozmawiamy o poradnikach, kobiety mają przekonanie, że są wadliwe i zepsute i musimy się cały czas naprawiać, cały czas się musimy udoskonalać, cały czas mamy syndrom oszustki, także Ta moneta jest jakby, jak to jedno z drugim się zderzy, to się nagle okaże, że ja tyle pracy w siebie wkładam, to chciałabym mieć partnera albo partnerkę, którzy też jakby dbają o siebie intelektualnie i tak dalej, i tak dalej.
35:27
I od lat już o tym różne osoby piszą, o tej dysproporcji i tym, że... No i stąd też właśnie ten trend na femcelki. Femcelki są jakby odpowiedzią na to, że są kobiety, które z wyboru decydują się nie wchodzić w relacje seksualne, bo nie wierzą, że mogą spotkać osoby, które będą dla nich właśnie partnerskie. Bo to nie chodzi o to, że na równie, albo nie chodzi o to, że jestem taka fajna, że nikt na mnie nie zasługuje, tylko właśnie jestem fajna i bardzo bym chciała być z inną fajną osobą, ale gdzie są te fajne osoby?
36:02
To co ja jestem. Tak. To w tym sensie jest absolutnie...
36:05
Dlatego stąd te siostralne grupy i kobiecy, no bo my się dobrze ze sobą czujemy.
36:10
Czujemy, że gdyby ta kobieta była mężczyzną, to byśmy bardzo... A jesteśmy akurat heteroseksualne, byśmy bardzo chciały. Rzeczywiście to jest bardzo trudne i szczególnie jak się... Myślę, że to też nie wynika z jakichś przekonań właśnie narcystycznych. Czasem tak. Ale myślę, że też te rozczarowania, które nam towarzyszy. Po pierwsze w tym, że właśnie mężczyźni są trochę w innym miejscu. Na poziomie takiego właśnie świadomości, rozwoju i tak dalej. A druga rzecz, że boją się takich kobiet, które są niezależne, silne.
36:42
Też jakby mówię powszechnie, nie wszyscy. Ale to zmniejsza ten procent tych mężczyzn, którzy... mogą w ogóle mieć odwagę, być partnerem, a nie ojcem, nie wiem, panem domu, czy nawet uczniem, prawda, który podąża za swoją nauczycielką. W tej równości jest trudno się spotkać.
37:06
Ale myślę, że kolejna książka, która zrobiła na mnie ostatnio wrażenie, to było Zredefiniować miłość. Redefining Love. Mona Chalet pisała, też analizowała różne trendy, a propos dlaczego kobiety piszą do więźniów, skazańców, za morderstwo, jako do najbardziej męskich mężczyzn na świecie. To jest jedna z rzeczy, które ona właśnie dostrzega. Właśnie jak działa rynek randkowy i to, że kobiety też często są w takiej sprzeczności, że chcą mieć tego czułego barbarzyjcę.
37:42
Czy można być i czułym i barbarzyjcą jednocześnie? To są takie dyskusje, które naprawdę są bardzo żywe, czyli kto płaci na randce? Czy już sięgamy po portfel? Jaki tutaj jest sygnał? Czy już jesteśmy partnerami? Czy to znaczy, że ktoś mnie nie szanuje? Czy to znaczy, że ja za tą kolację będę musiała coś... Albo on będzie musiał dojść do jakiejś wymiany, że wymieniamy dobra. Jak ty wyciągasz portfel, to ja ściągam majtki.
38:13
No i to są takie właśnie rozkminy, które są naprawdę na porządku dziennym. I ja myślę, że one... nie są w ogóle głupie ani jakieś płytkie, tylko pokazują, jak jesteśmy pogubione i pogubieni w kontekście tych nowych kontekstów.
38:31
I ról, w jakich chodzimy, one się tak bardzo zmieniają.
38:34
Tak, no ja znam całą masę ludzi, którzy mówią, że już nie zapraszają ludzi na randki, no bo to jest strasznie drogi biznes, żeby randkować, nie?
38:42
Mężczyźni, tak mówią?
38:43
No, ale kobiety też. Bo też... Płacą. Też płacą, oczywiście. To prawda.
38:48
To jest bardzo ciekawe, bo ja mam takie opinie, że uważam, że mężczyzna powinien zapłacić na pierwszej randce. I potem, jak się spotykamy, to już mogę ja zapłacić albo się tam, w zależności od tego, jak... Różne rozmowy prowadząc kobietami i perspektywy. Jakoś tak czuję, że jest taki kawałek, że ten mężczyzna może zaoszczędzić na tą pierwszą randkę. No ale jeżeli lata na 500 tych randek, no to rzeczywiście musi mieć kasę, nie? Jeżeli każda z nas wychodzi z założenia, że na pierwszej randce, a potem to ja bardzo często i płacę i mam poczucie, że nie mogę mieć przewagę, nawet czuję, że po prostu zarabiam trochę więcej, bo on w edukacji pracuje, a ja w show biznesie.
39:24
I dla mnie to jest okej.
39:26
Ale ja, nie wiem, czy też wiele kobiet tak ma, no, wzrusza mnie to, że mi ktoś drzwi otworzy od samochodu.
39:32
To też o czym świadczy, że jesteśmy właśnie tak często, właśnie nie mamy tej hojności dookoła siebie i jak ktoś otworzy drzwi, to już to się wydaje, ojejku, jaki ktoś jest dobry, nie? Ale to jest taki niezbędny minimum, bo ja też bym otworzyła komuś drzwi. To nie chodzi o to, że ja oczekuję tego, ale że jesteśmy dla siebie... Dobrze, kindness, to jest takie słowo, które mi się to podoba.
39:55
Tak, ale fajnie, że jakby tak jak mówisz właśnie, że mężczyzna daje mi takie poczucie bycia kobietą nie w spodniach. Wiesz, to jest takie opiekuńczość. Ale widzisz, to wracamy tego człowieka, warwarzyńcy. No, że tego potrzebujemy. Ale to a propos, bo żyjesz w Turcji, a ja bardzo dużo latam do Omanu z dziewczynami i wiesz, no zawsze stamtąd wyjeżdżam z poczuciem tego, że te kobiety tam Mamy też wyobrażenia kompletnie nieprawdziwe, że jak one żyją, one nam współczują też.
40:27
Ale one są naprawdę, też ten szacunek do kobiety, ten ich właśnie islam, matka, matka, matka, i dopiero jest ojciec, że ta kobieta jest wyniesiona z różnych powodów. Oczywiście my mamy więcej praw, ale mimo wszystko ona w takim ich systemie, nawet na ulicy, wiesz jak tam idę, jak mężczyźni się mną opiekują z szacunkiem, z przestrzenią oczywiście, z dystansem, Z taką powagą, że muszą mnie zaprowadzić w jakieś bezpieczne miejsce. Wielokrotnie tego doświadczę.
40:58
Stamtąd wyjeżdżam i sobie myślę, że my tego nie mamy. Że tutaj zostało coś, jakiś chaos jest kompletny w tym wszystkim. Mężczyźni są pogubieni, my też jesteśmy pogubione. Ale byśmy potrzebowały tego bezpieczeństwa, tego ramienia od nich.
41:17
To w ogóle temat bezpieczeństwa jest ogromny i też dla mnie bardzo ważny w kontekście tego, na ile, tak jak Kasia mówi, na ile ja wracam do domu w sobie, tego mojego domu, a na ile współtworzę tą przestrzeń z innymi ludźmi. Jak bardzo jesteśmy też poranione, poranieni, użyję nawet takiego mocniejszego słowa, straumatyzowani. Ja wiem, że trauma relacyjna jest teraz takim trendującym się słowem, hasłem, ale mam na myśli naprawdę takie doświadczenia raniących relacji, w długim, to są różne często osoby, ale naprawdę bardzo mocno to wpływa na takie poczucie zaufania do świata, że właśnie ja idę na tą randkę i już jestem cała w okopach, bo już nie wiem, że ktoś mnie, bo nie wiem, czy druga osoba na przykład przeczytała, że żeby mnie poderwać, trzeba mnie najpierw obrazić, to od razu zahakuje mój system nerwowy, ja będę musiała się potem cały czas tłumaczyć, dlaczego ubrałam takie, a nie inne buty na przykład.
42:19
I to są momenty, w których właściwie, wiesz, powinnaś już wyjść z randki, ale my tam siedzimy i tam masochistycznie różne rzeczy odgrywamy. I ci chłopi, mężczyźni, jak mówimy właśnie o tej randce heteroseksualnej, też siedzą i czekają, a że znowu będą w czymś niewystarczająco dobrze, że znowu zaraz ona coś na pewno pomyśli, skomentuje albo nie wiem... wyjdzie do łazienki i potem będzie musiała szybko uciekać, bo przyjaciółka rodzi albo coś takiego, nie?
42:49
Pomyślałam, że pierwszy raz dopiero w wieku teraz po czterdziestce sporo, pierwszy raz wyszłam z randki i nigdy tego nie robiłam, wysiedziałam masochistycznie. Byłam obrażana, przekraczana i tak dalej.
43:01
Strasznie, no przytomnie w ogóle, że to coś takiego.
43:04
Tego doświadczałam, ale też bardziej zawsze myślę to w kontekście tego, na ile ja przyzwalałam na różne rzeczy i po co to robiłam. Jakby, wiesz, łaknąc tej akceptacji i tak dalej. Więc też mam jakby o sobie myślę bardziej niż o nich. Natomiast tu rzeczywiście byłam tak przez osobę bardzo zamożną, tak obrażana, że już jestem stara i powinnam się na to sobie zdecydować. I właśnie wstałam wtedy i powiedziałam, że to jest bardzo mój cenny czas.
43:37
Ja jakby nie chcę tutaj spędzać. To jest nieprzyjemne w ogóle wszystko. Idę zapłacić. On powiedział, nie popisuj się.
43:45
I to było właśnie bardzo zabawne. Możemy się pośmiać, ale to jest po prostu... Tak, ale poszłam, zobaczyłam rachunek i umarłam, zemdlałam. To było wszystko to, co planowałam wydać na zakupy. Bo to, wiesz, bardzo, bardzo zamożna osoba, ale pamiętam, że przełknęłam ślinę. Powiedziałam, to jest cena szacunku do siebie. To jest twoja cena szacunku do siebie. I wiesz, co się wydarzyło, że, wiesz, ja znam tą osobę wiele, wiele lat i ja jestem taką osobą wybaczającą, raczej, wiesz, nie trzymam urazy. No, też przekraczam siebie właśnie łatwo.
44:17
To zareagowałam na zaczepkę po wielu miesiącach i ta osoba nie miała pojęcia, czym ona mnie obraziła. Kompletnie nie czuła tej granicy, wiesz, w której... Mam bardzo podobną sytuację niedawno.
44:27
Też wstałam z dyskusji, która była bardzo obraźliwa na wielu różnych poziomach, ale potem pomyślałam, że być może się zachowałam impulsywnie i jakoś dziecinnie, więc wróciłam. I dowiedziałam się, że ktoś się czuje obrażony, że nie wysłuchałam historii do końca, żeby się dowiedzieć, jaki było clue tego całego obraźliwego statementu. I też pomyślałam sobie, jak bardzo jesteśmy w tych hierarchiach, bo to też jest o takich niewidocznych władzach, że właśnie to nam nie chodzi, że jestem grzeczną dziewczynką.
44:59
i chcę nią być, bo się będę czuła dobrze, że jestem taka grzeczna. Tylko chodzi też o to, że to jest osoba starsza, albo właśnie, nie wiem, jeżeli nadajemy takie kategorie mężczyźnie, albo osobie, która ma jakiś status, albo jakieś pieniądze, albo jakąś sprawność, albo właśnie jakąś aparycję, że my cały czas odpowiadamy bardzo nieświadomie na to, żeby właśnie, albo żeby być jakoś zaakceptowanymi, bo uważamy, że inaczej byśmy być może na to nie zasługali, Nawet ja to mówię i intelektualnie w ogóle się z tym nie zgadzam, ale wiem, jak to się samo po prostu dzieje często, w jakie automatyzmy wpadamy.
45:34
Myślę, że my zapraszamy do takiej relacji. Jeżeli ty siebie nie szanujesz, to mówisz drugiej osobie już na pierwszej jantce, nie musisz mnie szanować, ale nie szanuj mnie, prawda? Jakby nie, ja nie zasługuję na miłość, nie kochaj mnie. Nie dawaj mi, prawda? Bo nie umiem brać, albo uważam, że jestem niegodna brania. Ja uważam, że właśnie, wiesz, że to nie jest tylko o mężczyznach i o ich kryzysie, tylko to jest naprawdę o tym, co my wnosimy do relacji, tak samo do seksu.
46:08
Bo powiem ci, że moja droga jest taka, że moja osobista droga, często o tym mówię, zresztą dziewczyny wiedzą, które mnie słuchają, że ja uważam, że najbardziej opresyjna I najbardziej przekraczająca i krytyczna, bo jestem ja sama. Ja sama jestem najgorsza dla siebie, jeśli chodzi o swoje ciało. I tutaj też na tych stronach opowiadamy o sobie cały czas.
46:28
Właśnie, że tak, jak ja o siebie nie zadbam, to kto o mnie zadba? A ja o siebie nie dbam, to ja sobie różne rzeczy też robię, nie?
46:35
Ale myślę, właśnie ten wstyd, o którym wy piszecie bardzo dużo, to jest, no to jest, wiesz, to jest coś, co jest tak niszczące w seksie. I to się bierze ze swojej opresyjnej relacji z ciałem, które jest w ogóle przez lata, nie? Że jesteś w tym łóżku i tylko patrzysz, ja ostatnio, no nie będę się zwierzała, no, ale jak masz różne sytuacje, gdzie jest jakieś lustro i to jest już masakra kompletna, bo nagle widzisz siebie i po prostu cały czas myślisz o tym, jakie masz grube uda, albo jak ty wyglądasz, jak ten... I to w ogóle już dawno nie jesteś, tu już ci tam nie ma, tu już jesteś po prostu narratorem tej sytuacji i te myśli są wtedy strasznie przeszkadzające.
47:12
Tak, ale wiesz co, bo to też jest bardzo często, bardzo się to często nam zdarza, ale ja jeszcze doceniam to, że żyjemy już w czasach, kiedy bardzo się mówi dużo o neuroatypowości i na przykład to jest bardzo często, to nie jest właśnie w ogóle nawet, może nie być o... poczuciu własnej atrakcyjności czy pewności siebie, tylko to może być ADHD po prostu, to może być spektrowe zachowanie, że mnie po prostu odcina, bo już moja myśl jest w innym miejscu, ale czasami to jest, i przepraszam, ale czasami to jest tak, że się nudzisz, być może w seksie i zaczynasz myśleć o czymś innym i wtedy to UDO, które tam zobaczysz... Dziękuję ci bardzo, że to powiedziałaś, po prostu...
47:49
Pierwszy raz sobie uświadomiłam, to jest niezwykła Agata, uświadomiłam sobie pierwszy raz, że ja się nudzę czasem w seksie. Ja też tak mam, więc... To ciekawe, bo nikt by nie powiedział, wiesz, bo to jest bardzo obraźliwe dla mężczyzny. Ale to nie jest o nim. No właśnie, a to nie jest o nim, bo ja się po prostu wszędzie nudzę. Szybko. Ale ile razy odpływam i sobie myślę, Boże, ile można, nie?
48:11
Ja czasami tak sobie myślę, jakby ktoś otworzył tą głowę, zajrzał do środka, jak tam po prostu biega wszystko, to by się ktoś zmęczył od samego patrzenia.
48:18
Ale czasami ktoś się popisuje, mówi, ja to tak długo mogę. Ja sam się, o Boże, to będzie dużo nudy, nie? I wcale to nie jest dla mnie zaleta. To jest w ogóle wspaniałe. Mam nadzieję, że może część z was też będzie miała dzisiaj uświadomienie i taką ulgę, że nie tylko ja tak mam. Ale to jest ciekawe, bo nie pisze się o seksie u osób neuroatypowych.
48:39
Coraz więcej na szczęście się i pisze i mówi, dlatego też o tym teraz wspominam, żeby trochę to nagłaśniać i...
48:47
A tak sobie myślałam, jak żeśmy gadały o tych mężczyznach też w ich kryzysach, w ich ograniczeniach, w ich drodze, że po co ty to robisz w ogóle? Piszesz książkę, która jeszcze bardziej będzie edukować kobiety, dawać im drogę do przyjemności, jak one nie mają gdzie później je realizować, czyli będzie większa frustracja, zło robicie.
49:08
No nie wiem, mogą pojechać gdzieś za granicę na wakacje.
49:11
A co, za granicą lepiej jest?
49:12
Nie, ale można się czuć bardziej może anonimowo albo mniej z takim wzrokiem naszych koleżanek i kolegów.
49:20
Ale bliskie mi osoby twierdzą, że właśnie mężczyźni w Polsce są jakby bardziej zepsuci, że oni jakoś tak dużo, może my jesteśmy takie piękne te Polki, że oni po prostu wymagają jakoś dużo. Teraz nie wszyscy mnie znienawidzą, ale ja cytuję... I że na granicą jest jakoś tak, jesteśmy, czujemy się piękniejsze i bardziej przyjęte.
49:39
Ale no właśnie, bo to jest to, że jesteśmy trochę egzotyczne za granicą. I nie mówisz, że musisz jechać do, nie wiem, Egiptu, ale...
49:46
No ale w Turcji jesteś bardzo egzotyczna.
49:47
Bardzo. Ale możesz też jechać do Londynu.
49:50
No. Tam też jesteś egzotyczna w Londynie? Wszędzie jesteśmy.
49:53
Wszędzie jesteśmy egzotyczne. Jasne, też mam. Nie chodzi nawet o kolor skóry czy wygląd. Bardziej chodzi o to, ja myślę, że często się czujemy po prostu... Nie wiem, czy wyluzowane, czy po prostu właśnie z jakąś taką... Nie wszystkie pewnie tak mam, bo część z nas jest w ogóle nieśmiała albo bardziej introwertyczna i wtedy nieważne, gdzie będziemy i też będziemy zawsze mieć ten... Na przykład możemy mieć taką nazwę jak lęk zadaniowy, czyli jak ja muszę iść na randkę, to już mi się odechciewa. Są takie osoby... Ja akurat jestem bardzo społecznym zwierzęciem.
50:24
Ja uwielbiam być wśród ludzi. Ludzie mnie bardzo tak... Inspirują.
50:27
Ekscytują.
50:28
Tak, ekscytują. Ja się czuję właśnie żywa, jak mogę właśnie być wśród ludzi. No ale wiem, że wiele osób tak nie ma i wtedy szukamy innych różnych rozwiązań. I w całej tej w ogóle podróży też te ostatnie sześć lat i dla mnie, i dla Kasi z różnych pewnie obszarów życia było po prostu przełomowe. Ale myślę sobie cały czas osobiście i zawodowo. Zostałam mamą, jestem teraz w trakcie rozwodu, trudnego bardzo.
50:59
Kasia schudła 80 kilo.
51:00
Kasia, tak. Przeprowadzałyśmy się do różnych krajów i opuszczali nas bliskie osoby. też straciłyśmy różne osoby, więc to było też takich dużo przestrzeni do radości, ale też dużo smutków i pożegnań i strat. I ja sobie też cały czas jakby wspominam swój mindset sprzed dziesięciu lat, kiedy właśnie ten imperatyw związku, jaką gotowa byłam podjąć ceny za to, żeby...
51:34
zafundować sobie w życiu coś, co wydawało mi się, że wszyscy powinny, wszystkie osoby tak chcą, albo chciałyby wobec mnie, ale że ja też powinnam na przykład właśnie chcieć być w relacji, albo nie wiem, chcieć być mamą. I teraz widzę w ogóle, jak to jedno jakby może nie mieć z drugim wspólnego i myślę też, że dookoła mnie jest bardzo wiele kobiet, która Może to zabrzmi jak jakaś ocena, ale nie jest to moją intencją. Bardziej, że właśnie nie chcemy być same, więc godzimy się na związki, w których właśnie nie możemy wzrastać albo właśnie jesteśmy przyciskane do dołu.
52:13
Ja jestem teraz taką wielką, że na przykład w tym momencie w moim życiu jestem sama, samodzielna, może chyba bardziej tak. I to mi daje takie poczucie właśnie sprawdzania moich pragnień, moich w ogóle redefinicji różnych rzeczy w moim życiu. I myślę, że jakbym była teraz w związku, to nie miałabym na to przestrzeni, żeby właśnie tak przysiąść i się zastanowić. Jaką chcę być mamą, jaką chcę być profesjonalistką. Jest tyle szkół, których nie zdążyłam skończyć przed trzydziestką, a teraz mogę spokojnie do pięćdziesiątki cisnąć różne projekty.
52:50
Zapytam cię, jaką on rosował, bo to jest tematem może naszego...
52:54
Mnie jakoś zdenerwuje to, że my tak uciekamy od słowa samotna, do samotna w ogóle sama nawet, do samodzielna, bo to jest co innego.
53:04
Samodzielność jest innym stanem. Ja się naprawdę nie czuję samotna.
53:08
Ale właśnie zobacz, poprawiłaś się na to słowo, ja wiem, ja też się poprawiam. Ale ja się nie poprawiam z poziomu mojego przekonania, że tak ma być, bo wydaje mi się, że tak jak sama zaczęłyśmy od tego, że samotność jest dzisiaj wielkim problemem i wydaje mi się, że samotność, gdyby była oswojona, że człowiek nie może być samotny, jak jest ze sobą, że jeżeli naprawdę masz to połączenie, to doświadczasz oczywiście potrzeby więzi, ale potrafisz pięknie żyć i tam nie ma poczucia samotności. I że gdyby oswoić samotność jako, wiesz, słowo, które ma inne, to jest inne doświadczenie emocjonalne i społeczne, jakby razem, I byśmy się nie bały mówić, że jesteśmy, prawda, że jestem samotną mamą, okej, prawda, a nie, że samodzielną.
53:55
Samodzielna to jest co innego, to jest bardziej oddzielna, aktywna, dostarczająca sobie zasoby. Nic to nie ma wspólnego ze stanem samotności. Masz rację. Prawda? Tak, tak. Będziemy za tym po prostu...
54:06
Myślę, że można samotna i samodzielna jednocześnie.
54:10
Mi się tak wydaje, że samotność jest taka z poziomu duszy. Wiesz, że piszę wiersze, że nie chciałabym się napisać wiersza o samodzielności, ale o samotności bym napisała cały tomik. Że to jest taki piękny stan. Jest tam i mrok, jest tam i ból, i smutek, i łzy potrzebne do życia, prawda? Odżywiające nas i prowadzące nas do serca, nie? I że to jest jakby język duszy w ogóle dla mnie samotność. Więc ja się w ogóle tego słowa nie boję. Jestem samotna i doświadczam tęsknoty za relacją.
54:43
A jednocześnie nie oznacza to, że nie jestem szczęśliwa. Jestem bardzo szczęśliwym człowiekiem i spełnionym który tęskni za relacją i jest samotny. I to jest okej. Chciałam jeszcze wrócić, przepraszam, że taką dygresję. Nie, ale to piękne jest bardzo. Jakoś tak powiedziałaś to i czułam, że to nie jest twoje też, że tak mogę tutaj się zatrzymać. Wiesz co, chciałam cię zapytać o to, czy wiesz to, może tego nie wiesz, ale korzystać z tego twojego międzynarodowego spojrzenia, bo bardzo mnie to interesuje, bo ja...
55:12
Jak jeżdżę z dziewczynami na różne grupy, to przyjeżdżają do mnie też nasze dziewczyny z zagranicy, emigracja nasza cała, Polonia. Bardzo różnych miejsc i za każdym razem, jedno mówią, że one potrzebują polskiej energii, polskich kobiet, że te polskie kobiety są jakoś tak kulturowo pewnie dla nich ważne. Ale ja za każdym razem wychodzę, że tam wszystkich nas łączą podobne rzeczy. Jedną z nich jest naddawanie, że Polki są wyprodukowane w naszym społeczeństwie.
55:46
Ale te turczynki są bardziej.
55:48
No właśnie, jakbyś mi powiedziała, no właśnie, czy my rzeczywiście, bo wiesz, myślę, że jak my jesteśmy wychowywane do tego, żeby być użyteczną, pożyteczną, przydatną, dawać przyjemność, wiesz, dbać o relacje i tak dalej. I stajemy się takie, wiesz, w nadmiarze często z braku. No to te, które brakno, to idą w ten nadmiar. Czy to jest coś, co jest takie polskie? Jak patrzysz na międzynarodowo? Co jest w ogóle polski? Jakie są Polki?
56:13
Piszemy o tym też w książce, bo o tym opowiada Emily Nagoski razem ze swoją siostrą w takim jednym z podcastów, który również polecamy. Nazywają to Human Giver Syndrome, czyli taki syndrom dawaczki. Dawaczki, tak. Ja myślę, że to nie jest tylko nasze, że to w ogóle socjalizowane są kobiety, tak? Ale to ciekawe, no na przykład ja w tej mojej, w Turcji żyję w takiej społeczności ekspatów. Jestem jedyną Polką i tam jest dużo Niemek, turecko-niemieckich, mam amerykańsko-tureckich i tak dalej.
56:47
Różne miksy, że tak powiem, się uczyma. pokazują i na przykład to bardzo stereotypowo zabrzmi, ale jak mamy urodziny, kinderbal dziecięcy, to widzimy kto co przynosi, że po prostu turecko i ja przynosimy po prostu wor różnych burków i ciastek.
57:12
Ale właśnie przez to, że chyba tam jesteśmy, to wszyscy jedzą i korzystają z tego dobrostanu. Ale właśnie i wtedy te bardziej niemieckie, czy brytyjskie, czy francuskie nawet osoby są w takim zakłopotaniu, że ja przyszłam z pustymi rękami, albo w ogóle...
57:32
znajomi przeprowadzili się teraz do Ankara i powiedzieli, że byli na takim niemieckim Kinderballu, gdzie nikt nie przyniósł prezentu. Jakby to było oczywiste, że nasze dzieci z tego pokolenia po prostu mają za dużo i jakby już przestańmy produkować, przestańmy zanieczyszczać planetę i przestańmy jakby w ten konsumpcjonizm inwestować. Więc różne filozofie, które za tym są, stoją, co jest dobrobytem i co jest przywilejem właśnie, bo myślę sobie, że nie kupić dziecku na piąte urodziny prezentu dla mnie jako dla Polk jest szokującą informacją.
58:10
Dla mnie też. Ale okazuje się, że dla niektórych jest właśnie takim, z takiego miejsca właśnie my mamy wszystko. To dziecko niczego nie potrzebuje. Proszę go nie rozpieszczać i proszę... nie celebrować, żeby właśnie nie było za bardzo jakieś takie nadmiarowo potraktowane.
58:27
Ciekawe, że dziecko to rozrozumie. Ale może jest wychowane w innych celebracjach i to nie wiąże urodzin z prezentami. No, nie nam oceniać, ale tak sobie myślę, czy można zaryzykować w ogóle taką, wiesz, były różne badania na ten temat, ale one były głupie, jakieś takie, mam wrażenie, dla Marek tylko robione o samoocenie Polek. Ale czy Polki mają niższą samoocenę niż na przykład Niemki, francuski? Myślę, że się dużo mówi o tym, że francuski są takie zbudowane.
58:54
No właśnie. Ja myślę, że tak. I w ogóle to wchodzenie w różne rzeczy z poczuciem winy. I nie tylko wstydu, ale z poczuciem winy. Że właśnie... to poczucie, że ja jestem nieadekwatna, bo nie rozumiem, jakby właśnie nie czytam tej innej kultury, nie wiem, jak się mam zachować, więc zamiast dać sobie właśnie przyzwolenie, jestem z innej kultury, więc mam inaczej, to jest okej. U nas się to po prostu inaczej dzieje. To zamiast tak, to wchodzimy, ja powinnam to wiedzieć. Ja powinnam. Ja tego nie wiem, co jest ze mną nie tak. Ja powinnam szybciej się dopasować do tego świata, w którym zostałam jakby umieszczona.
59:29
Bo dla innych to jest oczywiste. Dlaczego to dla mnie nie jest oczywiste? I tu mamy takie kawałki właśnie, moje klientki opowiadają właśnie o tym, o komunizmie, w sensie takim, jak wpłynął na nas system, w którym wzrastała jakaś tam część naszej, w sensie jakaś grupa nas. I to, co to nam to robi właśnie, kiedy jedziemy na ten zachód.
59:52
Ale też, no jak bardzo i myślę, że teraz Polska jako kraj jest też bardzo uprzywilejowany i w ogóle mamy tutaj bardzo dużo różnych bonusów płynących z życia tutaj. I też od razu widać, jak a propos... heteroseksualności i dysproporcji właśnie różnych kawałków dotyczących władzy, że właśnie tak jak Niemcy wychodzili za Polki, jak Polacy teraz wychodzą za kobiety ze wschodu też jeszcze bardziej.
60:24
Że myśmy były ze wschodu, a teraz się okazuje, że my już jesteśmy też z zachodu w cudzysłowie. I to są takie kwestie właśnie dotyczące czego szukamy w naszych partnerach. Czy właśnie jakiejś takiej formy Partnerstwo, ale w oparciu na partnerstwo dominacji uległości w jakimś sensie.
60:44
Ja dużo słyszę, że mężczyźni mówią w Polsce, że Ukrainki są milsze niż my.
60:50
No ale czy są milsze niż my, czy dlatego, że nie mówimy w innych językach? No ja jak jestem za granicą i nie mówię, no to też uchodzę za dużo milszą niż... Jakbym nie ktoś rozumiał języku polskim.
61:00
Tak jak my się czujemy gorsze, nie będąc w swoim kraju, być może ten syndrom takiego...
61:06
Ale to jest syndrom właśnie zależności, no bo jeżeli ja jestem w obcym kraju i ja nie mam równych praw obywatelskich z localsami, że tak powiem, nie? Więc do tego dochodzi jeszcze kwestia bycia w Unii. Ja teraz akurat mieszkam poza Unią, więc wiem, jak bardzo upokarzającym jest stanie w tej kolejce, żeby dostać kartę pobytu. Domyślam się, żeby dostać się do Polski, czy do takich krajów jak Niemcy, czy Wielka Brytania. Stanie w tych kolejkach dla osób z innych krajów, innych kultur, innych religii jest po prostu strasznie stresującym doświadczeniem.
61:40
W ogóle piszemy o tym też w kontekście, najczęściej się o tym mówi już teraz w kontekście... praw osób LGBT+, w kontekście stresu mniejszościowego. Że nie doceniamy tego, jak nasz układ nerwowy reaguje na takie właśnie... Bo to też są w ogóle... Wytwarzamy kategorie tożsamościowe wewnętrznie. To znaczy, kiedy ja czuję, że jestem częścią społeczności, a kiedy czuję, że od niej jakoś odstaje. Co jest... Czy właśnie pod względem sprawności, czy względem orientacji seksualnej, czy koloru skóry.
62:11
czy religii. I są takie rzeczy, które widać, ale są takie rzeczy, gdzie ja wiem na przykład, że mam inne poglądy polityczne, albo głosuję, nie wiem, jestem za inną drużyną sportową niż grupa. I wiem wtedy, że muszę... Nie mówi.
62:27
W sensie, że właśnie... Że być wiosce, nie mogę o tym mówić. Że być częścią wiochy, nie mogę o tym mówić.
62:31
Żeby przynależeć. Tak, żeby przynależeć, nie można się odezwać. No bo... I znowu... większość z nas boi się przemocy, że spotka mnie kara za to, że mam inaczej niż ty. I pod tym względem myślę, że w Polsce mamy tutaj jeszcze dużą lekcję do odrobienia w kontekście właśnie po pierwsze szacunku do siebie, ale nie lepszości. To znaczy To nie chodzi, że kraj czy narodowość nas jakoś wyróżnia i powoduje, że jesteśmy lepsi lub gorsi, tylko że właśnie docenienie, że mamy inaczej i zaciekawianie się i zawieszanie naszych takich ocen dotyczących innych.
63:11
Bo inaczej Polki i Polacy reagujemy na właśnie ludzi z Zachodu, a inaczej z krajów i kultur i kontynentów, których po prostu nie znamy.
63:20
Nadal.
63:20
Nadal. Jakie są jeszcze Polki?
63:23
Nawet twoja obserwacja, to nie muszą być badania na tle innych.
63:27
Chciałbym powiedzieć, że Polki są zajebiste.
63:29
Znaczy ja uważam, że Polki są zajebiste, nie? Ale powiedzmy to, czy widzisz jakieś różnice, prawda? Oprócz miłości po prostu kulturowej i tego, że wiesz, no ja jakoś mam takie poczucie, że Polki są takie bardzo głębokie, wiesz, że... My mamy jakąś taką wiesz...
63:47
No w ogóle ja się o tym dowiedziałam, że my w ogóle podobno mamy taki rys w ogóle... że my jesteśmy właśnie bardzo dramatyczne takie... Histrioniczne? Takie, no coś takiego, że właśnie, że na przykład ten turecki na przykład dramatyzm nie jest tak szokujący.
64:06
Dla Polek. O Boże, że robimy sceny?
64:10
Ale nie, że w ogóle się ekscytujemy, że właśnie nie jesteśmy takie emocjonalnie. Na przykład na Zachodzie to uchodzi, że jesteśmy rude, czyli jakoś nie potrafimy się zachować. Albo że wyrażamy emocje w miejscach, gdzie to jest na przykład niemile widziane. Że właśnie powinnyśmy być bardziej takie...
64:28
Takie ekstrawertyczne i takie witalne, takie... No i mi to bardzo towarzyszy, bo ja też dostaję takie informacje, że jestem taka włoska, nie? Czy Polki takie są, że one mają tyle energii, tyle takiego, wiesz, zapału do życia, nie? Witalności.
64:46
Bo to dla mnie ciekawe, żeby się dowiedzieć właśnie, że pod tym względem podobno od innych Słowianek jesteśmy bardziej takie ekscentryczne, takie bardziej wyraziste. Ale może to też jest stereotyp. A to dobrze. Bo wiesz, jak ja teraz z kolei w tej Turcji mieszkam, to oni nie słyszą różnicy w językach i bardzo często myślą, że jestem z Rosji albo z Ukrainy ze względu na niemożność rozpoznania języka i na przykład jadę taksówką i ktoś mi puszcza rosyjskie hity. Ja mówię, proszę to wyłączyć, bo ja akurat nie rozumiem po pierwsze, co oni śpiewają. Zatem to nie jest mój typ muzyki.
65:17
Ale to też w dalszym ciągu jakby myślę, że większość moich sąsiadów tam, gdzie mieszkam, nie wiedzą, skąd ja w ogóle jestem.
65:25
Co jest takiego ważnego w tej książce, Sex Care? Co byś chciała, żeby wybrzmiało, gdybyś opowiadała? Moja książka jest o, nie? Dla osób, które się zastanawiają, czy ją kupić, czy nie. Bo trochę żeśmy odbiegły w różne tematy, więc jakby to jest rozmowa kobiet się zrobiła. O kobietach i mężczyznach jeszcze w kontekście międzynarodowym. Bardzo fajnie. Ale gdyby wracając do książki, to co byś powiedziała, co jest tu ważnego?
65:52
Ja w ogóle już któryś raz słyszę od osób, które już po książkę sięgnęły, że tytuł sugeruje trochę coś innego, że myślę, że to jest lektura, która jest trochę bardziej wymagająca, że może być rozczarowujące, że jest tak mało seksu, ale ja myślę, że dla wielu osób, które siedzą w seksie albo seksem się zajmują, Nam bardzo zależało na tym, żeby właśnie jak najszerzej, żeby pokazać jak bardzo, po pierwsze seksualność jest szerokim tematem i z jak różnych stron różne obszary naszego życia mogą wpłynąć na naszą seksualność, więc tym się zajmujemy.
66:33
Prawda, bo ja też jak wzięłam tę książkę, to myślałam, że to będzie dużo więcej o seksie, a potem zaczęłam czytać te różne rozdziały. To nie jest instrukcja obsługi.
66:42
Nie, zdecydowanie tutaj przy różnych kawałkach warto się zatrzymać i zastanowić.
66:48
Mamy tutaj o kobiecości bardzo dużo. Czym jest kobiecość o starej mapie miłości? Czym jest stara mapa miłości?
66:57
To Karol Gilligan, nasza, tutaj cytujemy. Taką. I ona właśnie opowiada nam o tym, jak było kiedyś i co się, jakie przechodzą. Właśnie nie chcę za bardzo tego zdradzać, bo myślę, że...
67:14
że to, że ona nazwała to starą mapą miłości, może dla osoby, która będzie to czytać, ona nie będzie stara, nie? Albo nie będzie mapą.
67:23
Nie będzie mapą, no dokładnie.
67:25
Bardzo duża dyskusja. Mapa to nie terytorium, nie? I kto tego używa?
67:30
Piękna, cudowne. Przemoc, nie jesteś sama, kiedy mówisz nie. Maski, które nas kształtują, krótki przegląd masek, syndrom Madonny i Ladacznicy.
67:41
Myślę, że można się tutaj domyślić, o czym piszemy, ale też chciałyśmy pójść kawałek dalej, nie tylko właśnie ponazywać jakieś tam procesy społeczne, czy chociażby teorie przywiązania. Ludzie już korzystają z tego języka, ale chciałyśmy też trochę tutaj, czy języki miłości, bardzo popularne narzędzie. ale pokazać, jakie są też ograniczenia. Czyli właśnie, jak myślimy o takich wielu, ja jako terapeutka zachłyśnięta teoriami przywiązania, myślałam, że to jest najlepsza teoria ever i w ogóle uniwersalna na wszystko, a potem nagle słyszę feministyczną krytykę.
68:22
No tak, ale to przecież uderza głównie cały czas w kobiety, że to ty jesteś odpowiedzialna, żeby twoje dziecko było bezpiecznie przywiązane. A co jak ty masz depresję poporodową? A co jak w ciąży jesteś zestresowana? o to, kto jest ojcem.
68:34
To jak ty się bezpiecznie nie przywiązałaś i nie wiesz, co to znaczy się bezpiecznie.
68:37
No a tak, wszystkie twoje związki są albo unikające, albo lękowe.
68:40
Albo lękowe.
68:41
No i co teraz?
68:42
Co to jest king w duchu sex care?
68:44
No Kingiem w ogóle ja się zajmuję już od dawna. To są takie niekonwencjonalne praktyki seksualne. Piszę o tym książkę.
68:50
Teraz będzie, kolejna książka będzie o Kingu, bo to jest, wiesz, ja jestem, ja się nie urodziłam Kingsterką. Ja się stałam Kingsterką. To są osoby, które właśnie szukają różnych urozmaiceń w seksie, żeby się jakoś dostymulować, ale też myślę, że jest to o jakiejś podróżowania.
69:17
Przepraszam bardzo. To jest ten King. Ja wam przeczytam. Słowo King odnosi się do praktyk seksualnych wykraczających poza normatywne scenariusz heteroseksualnego stosunku waginalnego. Wspaniale. Jestem bardzo zainteresowana. BDSM, fetysze, odgrywanie ról, praktyki związane z kontrolą i władzą, stymulacje zmysłowe. Fajne.
69:34
Tak i tutaj wiesz, bo cały czas jak, chociażby jakie lubisz rodzaje dotyków, z jakim natężeniem, że można na to mieć wszystko wpływ i można to wszystko w związkach swoich seksualnych jakoś negocjować i można mieć dostęp do ciągłej komunikacji w trakcie seksu. Absolutnie.
69:55
No też BDS-em, który jest bardzo interesujący, bo też to jest trochę o funkcjonowanie w różnych rolach i też takie sprawdzanie siebie, bo bardzo często my kobiety wychodzimy z założenia, że jesteśmy uległe, a potem okazuje się, że tak, to też jest okej, ale nagle potrafimy być nie tylko uległe. W ogóle to nie jest tak, że jesteś przypisana do jednej, no właśnie.
70:17
Ale teraz w ogóle o takim też rozpisaniu na...
70:21
na różne płaszczyzny, co jest dawaniem i co jest braniem. Bo to w ogóle bardzo często o tym nie myślimy, o tym, że ja na przykład nie robiąc nic też mogę dawać, ale robiąc dużo wcale nie musi to być dawanie, tylko może to być przyjmowanie albo... Mówię teraz o modelu Betty Martin, o kole zgody dokładnie, w ogóle o tym cała inna rozmowa, też o tym piszemy, żeby na moment... że to, na przykład jak ja oglądam jakiś seks, dajmy na to w filmie, to ja dopóki z nimi nie porozmawiam, to ja nie wiem kto komu co robi i po co.
70:53
A większość ludzi tańczy, myśli, że właśnie jakoś ma w miarę tą choreografię poukładaną, więc jakoś to płynie, ale jak to rozłożymy na części pierwszej i zapytamy się, czy ja rzeczywiście przyjmuję w tym momencie to, czego ja potrzebuję, Czy ktoś, i to o tym też zresztą mówi Betty Martin, że bardzo często ludzie mówią, ja myślę, że coś ci robię, bo widzę, że ci to sprawia przyjemność, więc robię to dla ciebie. Osoba, która przyjmuje mówi, a ta osoba mi to robi, będę udawać, że jest mi przyjemnie, bo jest mi przyjemnie, ale w sumie to chciałabym czegoś innego.
71:25
Ostatecznie jedno i drugie ma poczucie, że dało.
71:28
A obydwoje są w pragnieniu, żeby dostać. I jest frustracja, bo przecież ja właśnie ci dałem super przyjemność, a osoba mówi, ale ja tej przyjemności nie chciałam w ten sposób. Czemu się ze mną nie skomunikowałaś, nie skomunikowałaś, co teraz byłoby dla mnie przyjemne.
71:45
No ciekawe. Powiem ci, że kawał dobrej roboty, bo myślę sobie, że w tej książce jest taka kompletna, że ta książka jest i o badaniach, i o psychologii, która jest ważna, i o różnych aspektach seksuologii, ale też jednocześnie jest otwarta. No właśnie na przykład piszesz o różnych tematach tabu, I o konkretnych rzeczach, o masturbowaniu, o orgazmach, o właśnie King i tak dalej, i tak dalej.
72:18
Więc można tu znaleźć, myślę, bardzo dużo ciekawych rzeczy, ale ja jestem totalnie teraz, ja czekam na tą książkę o King. Ja chcę być pierwszą, która będzie z tobą rozmawiać na ten temat. Ja chcę tę książkę, ja jej pragnę i się cieszę, że z taką odwagą ją piszesz. Z przyjemnością ci coś mogę napisać z tego, jak byś chciała. Chociaż nie jestem specjalistką od seksuologii, ale uważam, że to jest naprawdę takie zachęcanie do bycia ciekawym. Gdzie ja mogę pójść? W którą stronę mogę pójść? A my nie jesteśmy ciekawe, bo jesteśmy od razu oceniające.
72:52
Włączają nam się przekonania, nie wolno tego, śmego. brzydkich słów, BDSM, ale bądź ciekawa, zobacz, gdzie pójdziesz, możesz się dużo o sobie dowiedzieć.
73:02
No pytasz mnie, jakie są Polki. Ja myślę, że Polki są ciekawskie i to widać w momencie, kiedy podróżują, jak próbują różnych kuchni, różnych doznań, ale właśnie gdybyśmy miały to przyzwolenie, żeby tak jak z kuchnią, czy z podróżowaniem w żebyśmy eksperymentowali, żebyśmy dały sobie też przyzwolenie, żeby być też tak ciekawe w seksie, bo to jest, w ogóle seks jest super. Ja myślę sobie, że tu, na przykład jak ktoś mi mówi, ja właśnie się nudzę i to potem myślę sobie, jest king.
73:35
Jest tyle rzeczy, które możesz w sekundę wymyślić i zrealizować bez naprawdę wielkiego wysiłku, bo to też nie chodzi o, wiesz, nie wiadomo jakie zakupy, ale bardziej o właśnie dostęp do własnej fantazyjności i to, co chyba jest tutaj, tak jak mówisz, dać sobie przyzwolenie.
73:54
No wiesz, ale jak nagle uderzysz kogoś w twarz, bo się nudzi, to może to by się...
73:58
Ale jak tego pytanie o zgodę i o negocjacje...
74:02
No ale jak jesteś w trakcie i nagle powiesz, przepraszam, mogę cię uderzyć w twarz, to myślę, że to już nie... No tak, możesz tak. Ok, bardzo ciekawe.
74:10
Ale wtedy też sprawdzasz, czy ktoś się przestraszył, czy ktoś ma ciekawość. Teoria Kingowa, żeby w trakcie seksu już nie renegocjować, żeby spróbować przed i na następny raz się umówią, że jak skończymy, to pogadamy o tych plaskaczach i tak dalej i zobaczymy, co druga strona. Bo w trakcie seksu jakby można to wytrącić. Każda z nas, myślę, że ma takie doświadczenie, że nagle ktoś zaczyna coś robić, nawet bez pytania i sobie myślisz, co tu się właśnie wydarzyło.
74:40
Dlaczego to się dzieje? I czy to było moje w ogóle?
74:45
I czy ktoś się mnie zapytał?
74:47
A czy ja siebie zapytałam w ogóle? Bardzo ci, kochana, dziękuję. Wam polecam książkę Kasi i Agaty. I widzimy się z Kingiem. Dzięki.
74:59
Na koniec bardzo dziękuję wszystkim partnerom dzisiejszego odcinka. Kodano Optyk, aktualne promocje znajdziecie na kodano.pl, nice to fit you, dostawcy zbilansowanych posiłków oraz Numa, moja ulubiona oliwa wysokopolifenolowa.
75:13
Są podróże, które zostają w nas na zawsze.
75:15
Partnerem tego odcinka jest serwis wakacje.pl, na którym znajdziecie tysiące ofert, w tym wyjazdy last minute do najpopularniejszych kierunków na świecie. Wybierz wakacje dopasowane do siebie i ciesz się urlopem bez zbędnych zmartwień.